Nikt za ciebie życia nie przeżyje!

Każdy z nas ma jedno życie, jeden dzień, który właśnie mija. To co było jutro, już nie wróci, jednak twoje wybory są kluczowe.

Ja wierzę w Boga i po śmierci czeka mnie, nas wszystkich sąd, ale sąd miłosierny. Czy ty w to wierzysz to twoja sprawa? Kto ma rację okaże się, niestety dopiero gdy przekroczymy próg życia.

Warto więc żyć tak, aby nie bać się tego sądu. Dla mnie to przykazania, szczególnie przykazanie miłości. Dla niewierzących też powinni kierować się dobrem. To prawda nie trzeba wierzyć, aby być dobrym i można być złym mimo wiary.

To twoje małe wybory każdego dnia, złożą się na to, co się stanie po śmierci. Nikt nie dołoży ani nie ujmie nic od twoich decyzji.

Bóg patrzy na serce i czyny a nie na słowa i wiarę.

W Biblii jest napisane, że każdy zda sprawę o sobie samym, nie o sąsiedzie czy nieprzyjacielu czy kimś innym, o sobie samym.

Dlatego żyj tak, abyś nie musiał się wstydzić i martwić.

Czyniąc dobro, żyjesz ewangelią, nawet jeśli jesteś niewierzący, cokolwiek uczyniliście swojemu bratu, mnie uczyniliście, to słowa Jezusa.

Ja staram się kierować przykazaniem miłości, ale jestem grzeszny i czasem upadam, wiem o tym, ważne aby się zreflektować i naprawić zło wyrządzone.

Dlatego zamiast hejtu siej miłość!

To twoje życie, i twoje wybory, wybieraj więc mądrze, masz wolną wolę i możesz żyć według dewizy, „róbta co chceta” lub „kochaj swoich nieprzyjaciół”.

Droga Jezusa nie jest prosta i trudno niesie się swój krzyż, jednak dzięki miłosci to jest prostsze.

Bez miłości natomiast, jest tylko ból i pozory szczęścia.

Szczęśliwi natomiast są ci, którzy kochają innych tak jak siebie, nawet swoich wrogów i nieprzyjaciół.

Napiszcie w komentarzach jak wy idziecie przez życie, z Bogiem, czy może bez Boga, ale z miłością bliźniego?

Nie bądźmy tylko jedni dla drugich wilkiem, miłujmy się wzajemnie mimo różnic i innych poglądów, a świat będzie piękniejszy.

Bóg i ja!

Życie ma sens tylko wtedy, kiedy masz dla kogo lub po co żyć!

Dla mnie takim sensem jest rodzina, którą podarował mi Bóg. Bez Boga nic nie ma sensu! Kto mówi inaczej jest w błędzie. Każdy w coś wierzy, nawet ateiści, wierzą w to że Boga nie ma!

Smutne jest jednak życie bez Boga. Po co się trudzić skoro i tak nic się nie stanie po naszej śmierci? Gdyby nie obietnica życia wiecznego, po co miałbym się trudzić?

Tylko Bóg nadaje naszemu życiu ten pierwiastek nadziei. Z Bogiem wszystko, bez Boga marność, wszystko marność.

Kochaj bliźniego jak siebie samego, a ponad wszystko Boga, to jedyna słuszna droga. Trudna w obecnych czasach, ale życie nigdy nie jest łatwe. Wielu może się za mną nie zgodzić, ale wiara to siła, która góry przenosi. Bo ktoś na mnie czeka po drugiej stronie i tam żył będę wiecznie.

Bóg daje radość, ale też i doświadczenie. Jest czas szczęścia jak i czas smutku. Wszystko kręci się w kółko, tak jest ten świat stworzony. Ale kiedyś czeka kres i wtedy zobaczymy Boga twarzą w twarz. Czy jestem gotowy? Wierzę, że tak, ale nie liczę tylko na Miłosierdzie Boże, moje uczynki to one będą się liczyć na końcu.

koniec

Każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu, pisze Św. Paweł. To mi wystarczy, nie lękam się tego momentu, ale czuję też pewien niepokój, jak to będzie. Jednak nikogo to nie ominie, czy mnie czy ciebie, bogacza czy biedaka, uczonego czy analfabety. Myślę, że tych co nie wierzą w Boga, czeka większa niepewność i zaskoczenie.

Bóg i ja, tylko to się liczy na końcu!