Dlaczego warto zaufać miłosierdziu Bożemu?

Każdy z nas, kiedyś umrze! Może to być jutro lub za 20, 30, 40 czy jeszcze więcej lat!

Nikt nie jest nieśmiertelny i nie ważne, czy wierzy w Boga, czy nie, koniec będzie taki sam – śmierć.

Do śmierci jednak warto się przygotować! Myślę, że każdy z nas choć raz myślał o tej chwili, co będzie potem?

Nawet niewierzący, czy ludzie którzy stracili wiarę, też zastanawiają się, co to będzie po tej drugiej stronie?

Ja często myślę o śmierci, szczególnie gdy ktoś z rodziny odchodzi, jednak raczej nie boję się tej godziny. Ufam Miłosierdziu Bożemu, a dzięki siostrze Faustynie i koronce do Miłosierdzia, mam oręże na ten czas.

Dlaczego ufam Miłosierdziu?

Bo wiem, że jestem grzesznikiem i sam się nie zbawię, co chwilę upadam, ale dzięki Miłosierdziu mam nadzieję na niebo!

Siostra Faustyna, nasza wielka święta, pisała, że Jezus osłoni nas w godzinę śmierci, jeśli będziemy szerzyć Boże Miłosierdzie.

Starajmy się tak żyć, aby zawsze być blisko Boga. Każdy grzech nas od Boga oddala, ale przez konfesjonał możemy znowu być w łasce uświęcającej.

Nie zostawiajmy jednak tego na późniejszą chwile, bo może być za późno! Życie jest piękna, ale kruche.

Szerzmy Miłosierdzie Boże w świecie, aby dojść do chwały nieba!

A ty wierzysz w Boga? Napisz czym dla ciebie jest Boże Miłosierdzie?