Blog

Powrót do szkoły w czasie pandemii!

Już mamy wrzesień, niektóre wspomnienia dobre inne mniej, ale jedno jest pewne, dzieci wróciły do szkoły i to bardzo dobrze.

Korona wirus dalej nie odpuszcza, i nadal straszą nas pandemią, czy słusznie niech każdy sobie sam odpowie?

Natomiast dobre jest to, że dzieci wróciły do szkoły, oby na jak najdłużej.

Nauczanie zdalne jest ok, tylko nie na długo, nic nie zastąpi kontaktu z nauczycielem w klasie, poza tym przez internet można zawsze łatwiej oszukać nauczyciela.

Moim zdaniem, z lekcji stacjonarnych cieszą się nie tylko rodzice, ale większość dzieci.

Pandemia, która obecnie kreuje zachowania ludzi, nie jest aż taka straszna, aby panikować i torpedować wszystko co się da, myślmy logicznie, korona wirus to nie kolejna wojna światowa, ale tylko mała cząstka naszego świata, i jest daleko w hierarchii największych ludzkich zabójców.

Nie mówię, żeby to całkiem ignorować, ale nie popadajmy w histerię.

Moje dzieci chętnie wróciły do szkoły i ja też jestem zadowolony.

Obyśmy już nie musieli zamykać szkół, ale do wszystkiego podchodzili z dystansem.

Róbmy swoje i myślmy samodzielnie, nie próbujmy iść za tłumem, ale rozsądną drogą.

Napiszcie w komentarzu co wy myślicie o korona wirusie i ponownym otwarciu szkół? Czy to dobra decyzja według was?

Znów będą wakacje!

Przed nami druga połowa sierpnia, wakacje w pełni. Ale niektórzy już mogą zaśpiewać „wakacje będą znów”.

Ja mam to szczęście, że dopiero teraz zaczynam wakacje!

Nie ważne czy nad morzem czy w górach, w kraju czy za granicą, trzeba być rozważnym i uważać na siebie i innych bo życie jest kruche.

Ja wybieram się nad morze na kilka dni aby odpocząć i naładować akumulatory.

Życie składa się z kilku chwil szczęści i kilku chwil przygnębienia, tak jak sinusoida, raz na górze raz na dole!

A wy jak lubicie spędzać wakacje? Napiszcie w komentarzu wasze preferencje!

Ja wole leniuchować niż aktywnie, a wy?

Zostawiam was z taką myślą, jak Polacy spędzają urlop? Komentujcie co wy myślicie.

A teraz relaksie witaj!

Nikt za ciebie życia nie przeżyje!

Każdy z nas ma jedno życie, jeden dzień, który właśnie mija. To co było jutro, już nie wróci, jednak twoje wybory są kluczowe.

Ja wierzę w Boga i po śmierci czeka mnie, nas wszystkich sąd, ale sąd miłosierny. Czy ty w to wierzysz to twoja sprawa? Kto ma rację okaże się, niestety dopiero gdy przekroczymy próg życia.

Warto więc żyć tak, aby nie bać się tego sądu. Dla mnie to przykazania, szczególnie przykazanie miłości. Dla niewierzących też powinni kierować się dobrem. To prawda nie trzeba wierzyć, aby być dobrym i można być złym mimo wiary.

To twoje małe wybory każdego dnia, złożą się na to, co się stanie po śmierci. Nikt nie dołoży ani nie ujmie nic od twoich decyzji.

Bóg patrzy na serce i czyny a nie na słowa i wiarę.

W Biblii jest napisane, że każdy zda sprawę o sobie samym, nie o sąsiedzie czy nieprzyjacielu czy kimś innym, o sobie samym.

Dlatego żyj tak, abyś nie musiał się wstydzić i martwić.

Czyniąc dobro, żyjesz ewangelią, nawet jeśli jesteś niewierzący, cokolwiek uczyniliście swojemu bratu, mnie uczyniliście, to słowa Jezusa.

Ja staram się kierować przykazaniem miłości, ale jestem grzeszny i czasem upadam, wiem o tym, ważne aby się zreflektować i naprawić zło wyrządzone.

Dlatego zamiast hejtu siej miłość!

To twoje życie, i twoje wybory, wybieraj więc mądrze, masz wolną wolę i możesz żyć według dewizy, „róbta co chceta” lub „kochaj swoich nieprzyjaciół”.

Droga Jezusa nie jest prosta i trudno niesie się swój krzyż, jednak dzięki miłosci to jest prostsze.

Bez miłości natomiast, jest tylko ból i pozory szczęścia.

Szczęśliwi natomiast są ci, którzy kochają innych tak jak siebie, nawet swoich wrogów i nieprzyjaciół.

Napiszcie w komentarzach jak wy idziecie przez życie, z Bogiem, czy może bez Boga, ale z miłością bliźniego?

Nie bądźmy tylko jedni dla drugich wilkiem, miłujmy się wzajemnie mimo różnic i innych poglądów, a świat będzie piękniejszy.

Kto powinien wygrać w II turze i dlaczego Duda?

W końcu doczekaliśmy się wyborów, choć powinny one być w Maju. Ale lepiej później niż wcale. I Koalicji Obywatelskiej wcale nie chodziło o zdrowie Polaków tylko o ich polityczny interes, bo w Maju przegrali by z kretesem. Ale mniejsza o to.

W drugiej turze znaleźli się Andrzej Duda, który wygrał zdecydowanie i poprawił swój wynik z przed pięciu lat o kilka milionów oraz Rafał Trzaskowski, który sobie z niczym nie umie poradzić ani w Warszawie ani jak był ministrwem u Tuska.

Ale Trzaskowski, który ma 30%, dzięki byłym komunistom i mafiozom którym rząd PIS ukrócił rabowanie Polski jeszcze nie przegrał. Dlatego potrzebna jest pełna mobilizacja, by nie wróciło rozkradanie Polski i sprzedaż wszystkiego co nasze ojczyste.

Mówią że na Trzaskowskiego głosują elity i ludzie wykształceni, tyle tylko że wykształcenie to nie mądrość. Nikt mądry nie zagłosuje na tego kłamcę, tylko zaślepieni albo mający w tym swój interes.

Nie mówię, że Dudzie wszystko wyszło i jest idealny, nie. Jednak tylko on jest jedyny abyśmy jako naród dalej rośli w silę i budowali lepszą Polskę.

Mamy wybór więc nie zostawmy tego innym, idźmy na wybory i wybierzmy zgodnie z sumieniem, albo za rodziną albo za rozkradaniem Polski i kartą LGBT.

Wiem że elity będą piać jaki to Trzaskowski dobry Polak, tylko nie dajmy się nabrać bo oni maja w tym swój interes i tylko swój.

Ja 12 lipca wybieram Polskę i tym wyborem jest tylko Andrzej Duda.

Kto się ze mną nie zgadza, niech napisze w komentarzu dlaczego? Zapraszam do dyskusji, to jest mój wybór, ale każdy ma swój rozum i może głosować jak chce. Możemy się różnić politycznie, ale szanujmy się jako ludzie, tylko o tyle proszę.

Dlaczego winimy Boga za zło?

Kiedy dzieje się nam coś złego, lub dotyka nas jakieś nieszczęście, zawsze na pierwszym miejscu jako winowajcę stawiamy Boga. Czy wy też tak robicie?

Miłość

To jest najprostsze, nawet się nie zastanawiamy nad tym, tylko mówimy: czemu Boże! Nie tylko wierzący i praktykujący ludzie, ale wszyscy.

A to jest wielka niesprawiedliwość. Przecież Bóg jest dobry i nie zsyła zła, tylko dobro, nie prawda?

To diabeł jest zły i to on stoi za wszystkim złem, dlatego to jego powinniśmy obwiniać za zło w naszym życiu. To on judzi i stoi za każdym złem, ale jest na tyle sprytny, aby każdy z nas za to obwiniał Boga. Boga Miłość, który nigdy nie skalał się złem.

To jest największe zwycięstwo szatana, aby za zło które on na nas sprowadza, winić Boga. Ale my nie tylko winimy, czasem nawet przeklinamy, naszego stwórcę za zło, którego On nigdy nie zasłał.

Bóg nas kocha i chce dla nas tylko szczęścia, to szatan sprowadza zło, aby to szczęście zakłócić. Zgodzisz się ze mną?

Czy my jednak się opamiętujemy i przepraszamy Pana Boga za nasze osądy? Bardzo rzadko, osądzać stwórcę jest łatwo, przeprosić gorzej. Dlatego, zatrzymajmy się na chwile i pomyślmy czy nie wmawiamy naszemu Panu tego czego On dla nas nigdy nie chciał i nie chce.

Bóg nas tak kocha, że poświecił swojego jedynego syna za nasze grzechy i to czym dotyka nas szatan, a my się mu poddajemy i popadamy w grzech, który jest tylko i wyłącznie dziełem szatana.

Bóg nigdy nam nie złorzeczy i nie zsyła utrapień, to wszystko nasza zasługa, przez podszepty złego. To my pierwsi, ludzie sprzeciwiliśmy się Bogu, i teraz ten zły który do tego doprowadził, dalej sieje swoje zniszczenie.

A my naiwni myślimy, że to Bóg nas tak doświadcza.

Przepraszamy Cię Panie, za takie nasze ziemskie myślenie. Daj nam mądrość, abyśmy nauczyli się myśleć po Bożemu.

Boże, który nam błogosławisz, daj nam pojąć tę tajemnicę, że ty jesteś tylko dobrem i miłością. A całe zło jest na świecie prze szatana.

Kiedy następnym razem spotka nas coś złego, przeklinajmy tego, przez którego na prawdę nas to spotkało, a nie miłosiernego Boga.

Napiszcie w komentarzu , czy wy też obwiniacie Boga za zło w waszym życiu?

Podzielcie się też przez social media, jeśli uważacie, że jest wartość w tym poście.

Twardy kręgosłup

Aby mieć swoje zdanie, trzeba mieć twardy kręgosłup. Bo ludzie nie lubią opinii innej niż swoja własna, lub grupy do której przynależą.

Gdy masz swoje zdanie, inne od tego które głosi świat, będziesz atakowany. Mniejszości, za którymi stoją duże pieniądze, będą cię hejtować, bo nie lubią prawdy.

Walka

Dlatego tak wiele ludzi, woli stać z boku, niż walczyć o prawdę.

Prawda w dzisiejszym świecie jest niewygodna. A pewne jednostki, które chcą wszystkim narzucić prawo mniejszości, zrobią wszystko by dopiąć swego, więc jeśli staniesz im na drodze, licz się z ohydnymi atakami na siebie. Oni nie będą przebierać w środkach, aby ciebie złamać.

Tylko twój twardy kręgosłup i wiara w to co bronisz, a dla mnie także w Boga, może ciebie ochronić, przed nienawiścią.

Nie bój się jednak tych ataków, na końcu i tak zwycięży Bóg. Dopiero po śmierci okaże się, kto miał rację, jeśli walczysz w słusznej sprawie, już wygrałeś, mimo tego że teraz jesteś wyśmiewany.

Twardy kręgosłup i oparcie w ludziach, których kochasz to jest twoja siła, nie niedoceniaj jej.

Dzisiaj w dobie internetu, ataki na ciebie mogą być i bardzo szybkie, i mocne. Ale nie poddawaj się, prawda jest najważniejsza, bo przecież o nią walczysz, prawda?

Ja wiem w co wierze i Bóg daje mi siłę abym walczył do końca, mino tego że czasem jest ciężko, jak tylko ciebie opluwają za słuszną rzecz, można się poddać lub załamać.

Jednak warto wytrwać do końca, bo nagroda jest wielka i najlepsza we wszechświecie, życie wieczne.

Opiszcie swoją walkę o swoje dobre imię, o prawdę i jakie macie sposoby aby się nie poddać?

Dzień Matki powinien być codziennie!

Każdego roku w Polsce 26 maja obchodzimy Dzień Matki. To jest super święto, ale według mnie, tak jak kochamy nasze mamy, powinniśmy mieć Dzień Matki codziennie.

Matka

Tym co stracili już swoje mamy, tak jak ja, nie trzeba o tym za bardzo przypominać.

Miłość matczyna jest ślepa i bezwarunkowa. Oczywiście są wyjątki, ale jak to mówią: „wyjątek potwierdza regułę”.

Dlatego my też powinniśmy odwzajemnić się naszym mamą bezwarunkową miłością.

Nigdy za mało nie powiemy, kocham cię mamo. Nigdy za mało kwiatów nie damy, nigdy też nie odwdzięczymy się wystarczająco. Dlatego póki masz szansę, rób Dzień Matki, codziennie.

Nigdy nie wiesz ile czasu ci jeszcze z mamą zostało.

Matka to skarb, na który nie zasłużyliśmy. Przecież ona by wszystko dla nas zrobiła, a nawet więcej.

Wiem, że to co teraz piszę, to zwyczajna oczywistość, czemu więc tak często o tym zapominamy?

Dziękuję ci mamo, przepraszam mamo, uwielbia cię mamo. Jak rzadko, tych zwrotów używamy, kiedy możemy, nie prawda?

Ale nawet wtedy kiedy już naszej ziemskiej mamy nie ma z nami, może oddać się w opiekę naszej Boskiej Matce, Maryji.

Ona też nas utuli i wspomoże.

Dlatego docenimy to, że matka to cud w naszym życiu, i przytulmy jej spracowane dłonie do naszej twarzy, nawet nie wiesz co to może zrobić. Bo drobne gesty, znaczą czasem najwięcej.

Moja droga Mamo, spoczywaj w pokoju wiecznym, amen. A moja Matko Niebieska, opiekuj się tu na ziemi mną.

Napiszcie w komentarzu, za co kochacie swoje mamy? Ale przede wszystkim, powiedzie im to, że je kochacie i nie róbcie tego, tylko od święta.

Życie na które zasługuję!

Nikt nigdy nie powiedział, że życie będzie łatwe. Są różne momenty w życiu, te szczęśliwe, ale też te dni próby, dni trudne.

Każdy z nas zasługuje na szczęście, gdzie jednak znaleźć to szczęście?

Zasługujemy na to co od siebie dajemy. Jeśli dzielisz się ze światem i innymi ludźmi, których na swojej drodze spotykasz, miłością, otrzymasz więcej miłości. Gdy siejesz zło, zbierzesz burzę.

burza

Szczęście to miłość w rodzinie, miłość do Boga, miłość do drugiego człowieka, siostry i brata. Szczęście to jednak nie brak bólu. Trudy życia, swój krzyż, niesie każdy z nas, od tego jak do tego faktu podejdziemy, albo będziemy szczęśliwi mimo bólu, albo będziemy nieszczęśliwi i zgorzkniali z tym bólem.

Zasługujesz na takie życie, które dzielisz z innymi, albo siejesz dobro, albo rzucasz zło pod nogi tych, których spotykasz na swojej ścieżce życia.

Gdy dzielisz się miłością, wokół siebie masz raj, albo żyjesz w piekle, gdy emanuje z ciebie nienawiść.

Jaki stosunek masz do religii, to też ciebie i twoje życie definiuje. Gdy masz oparcie w Bogu, na pewno jest lżej, i masz pomoc w niesieniu, swojego krzyża. Według mnie bez Boga, nie można być na prawdę szczęśliwym. Bo przecież Bóg to Miłość.

Życie ziemskie jest jednak tylko pewnym etapem naszego istnienia. Co po śmierci? Gdy wierzysz, to wiesz, że albo piekło, albo raj. Ewentualnie czyściec, ale to też droga do raju.

Staraj się więc tak żyć, aby zasłużyć na szczęście wieczne. To jest dopiero radość, być an wieczność z Bogiem w niebie.

Na jakie więc życie zasługujesz?

Na takie, jaki jesteś na co dzień dla bliskich, ale też nieznajomych, którzy przetną twoją ścieżkę. Zasługujesz na to czym się dzielisz, co siejesz, a także z tego co zbierzesz, taka będzie twoja strawa.

Żyj więc pięknie i dziel się miłością, aby zasłużyć na miłość i szczęście wieczne. Powodzenia!

Życie nie jest łatwe, ale cudowne!

Zastanawiasz się czasem, nad sensem swojego życia? I co ci wtedy do głowy przychodzi?

Dla mnie to wiara, że to wszystko ma jakiś sens i nadzieja na wieczność. Wiem jednak jedno, życie często daje w kość, ale jest cudem.

cud

Życie jest jak sinusoida, raz na górze raz na dole. Są dni szczęśliwe są smutne, jest słońce, jest deszcz. Wszystko kręci się w koło, a szczęśliwi na prawdę są tylko ci, co nie zaprzątają sobie głowy smutkami i krzyżami na swojej drodze, bo że takie są, to oczywistość.

Nikt ci nie da recepty tylko na radosne dni, bo taka nie istnieje, ale możemy wybrać, aby z każdej chwili wybierać tylko to co dobre, budujące i dające szczęście, zamiast zła i smutku, i cierpienia.

Życie jest cudem, zrozum to, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Łatwiej jest jednak z Bogiem. Gdy szczerze wierzysz, zawsze będziesz szedł ku szczęściu i radości wiecznej. Jezus już poniósł krzyż za nas, pozwól mu pomóc też tobie.

Kto zrozumie, że piękne życie jest wtedy, kiedy jesteśmy prawdziwie wolni, będzie na prawdę szczęśliwy. Ale co to znaczy być wolnym? Według mnie, wolność to stan kiedy ważny dla ciebie jest tylko Bóg, a opinie innych osób są ci obojętne.

Gdyby życie było łatwe nie było by na prawdę życiem. Tylko trud czyni to życie pięknym i czymś wyjątkowym.

Na zakończenie zrozum, że nie warto się martwić, kłócić i gniewać, to jest droga donikąd. Tylko miłość prowadzi do pełni szczęścia.

Udostępnij ten post tym, których kochasz, aby się dowiedzieli, że życie cudem jest. A także skomentuj i powiedz jakie jest Twoje życie?

Maj, miesiąc Maryjny.

Zaczął się, maj jeden z najpiękniejszych miesięcy dla mnie. Nie o to też chodzi, że w tym miesiącu się urodziłem. Lubię ten miesiąc, przede wszystkim dlatego, że to miesiąc, poświęcony Maryi.

W maju możemy jeść czereśnie i truskawki oraz pomodlić się litanie Loretańskie do Najświętszej Maryi Panny. Maryja jest Święta i jako jedyna osoba na ziemi bez grzechu pierworodnego.

czereśnie

Trzeba jednak pamiętać, że my modlimy się do Pana Boga, przez Maryję nie do Maryi.

Maryja jest naszą najlepszą orędowniczką przed swoim synem Jezusem. Przez Maryję zostało wyproszonych miliony intencji. Nasza Matka nigdy nas nie opuści, nawet jeśli my to zrobimy i opuścimy ją, czy nawet profanujemy jej wizerunki.

To Matka, dla każdego i nawet tego co jej nie szanuje czy urąga, przede wszystkim dla takich.

Zatrzymajmy się na chwilę i pomódlmy się do Jezusa przez Maryję, odmawiając cudowne litania. Na youtube znajdziesz dużo pięknych relacji, poszukaj teraz, nie jutro. Jutro znaczy wcale.

Maryja zawsze oręduje za nami do swojego Syna, ale w tym miesiącu Maju szczególnie. Wiosną kiedy wszystko budzi się do życia, Maryja budzi nasze serca dla Boga, pamiętajmy o tym zawsze.

Miesiąc Maryjny to dar dla ludzi, aby przypomnieli sobie o swojej opiekunce i modląc się przez nią do Jezusa, zawsze otrzymali to o co proszą.

Matko Kościoła módl się za nami, i daj nam to, o co prosimy Twojego Syna. Gdyż ty nigdy nas nie opuścisz.

Jeśli podoba ci się ten post, skomentuj i udostępnij swoim znajomym przez social media.

Dziękuję Erwin.