Jakie książki lubisz?

Czytanie to bardzo ważna rzecz w życiu. Gdy coś czytasz rozwijasz się, poznajesz nowe rzeczy, słowa i pobudzasz swoją wyobraźnię.

School vector created by macrovector – www.freepik.com

Ja staram czytać codziennie, przynajmniej jeden rozdział książki, lub jakiś artykuł. Przynajmniej 15 minut dziennie, nie mówiąc już o tym że czytam dzieciom na dobranoc, wierszyk lub coś innego.

Jaki książki zatem lubisz?

Moimi ulubionymi autorami są Robert Ludlum, Harlan Coben oraz Paulo Coelho. Można więc zauważyć, że czytam różne rzeczy.

Natomiast ulubione moje książki to: „Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam..” P. Coelho, super opowieść o miłości i nie tylko, bardzo polecam.

Koleje to seria o agencie Bourne, R. Ludluma oraz późniejsze Erica Lustbadera też bardzo mnie wciągneły. Jest to super sensacja.

Ale czytam też innych autorów i różne gatunki na przykład poezje. Co do poezji to nie tylko czytam ale też pisze, może nieudolnie ale to zawsze coś, możesz mnie znaleźć na opowiadania.pl: Oto mój profil, zachęcam!

Wiem że nie wszyscy lubią czytać, czy chcą. Mówię wam jednak warto to robić i to robić regularnie.

Przecież piętnaście minut dziennie każdy może wygospodarować, a zobaczycie mega efekty, są przecież ludzie, którzy mówią, że ta właśnie książka, zmieniła ich całe życie. Wy też możecie trafić na tę jedyną książkę, która wywróci wasze życie do góry nogami.

Czytanie to potęga, wiem co mówię, tylko wybierajcie wartościowe rzeczy, na przykład warto często sięgać po Biblię, ja tak robię.

W obecnych czasach można też posłuchać audiobooka, jest to jakaś metoda i jeśli brak wam czasu to słuchajcie, nic jednak nie odbierze słowa czytanego, które pobudza wyobraźnię.

Także zachęcam was do czytania, ja sam czytam dużo i często a wy zróbcie może sobie postanowienie noworoczne, o których pisałem we wcześniejszym poście, że jeśli jeszcze tego nie robicie to będziecie czytać regularnie, zgoda?

Książka to coś fantastycznego, musicie tylko trafić na tę która was zauroczy. A dalej to już poleci jak kula śniegowa, i to nie ważne w jakim jesteście wieku.

Dzięki za przeczytanie tego posta do tej pory i jeśli wam się spodobało to polubcie bądź udostępnijcie, polecam.

Czy reklama na Facebooku się opłaca?

Facebook ads, co to takiego i czy warto?

Ile jest ludzi na świecie, tyle pewnie opinii. Czy jest lepsza od Adwords? Według mnie tak. A czy się opłaca? Przeczytajcie do końca to zobaczycie.

Czy wy też zostaliście złapani w sieć reklam facebooka?

Po pierwsze aby się reklamować na facebooku trzeba mieć tam konto i najlepiej swój fanpage. Co to fanpage o tym innym razem.

Obecnie reklamy na facebooku są bardzo popularne i jeśli się je dobrze ustawi to za niewielką cenę można mieć dobre i duże efekty.

Tylko kampanie reklamową trzeba robić z głową. Nie można klikać co popadnie lub zdać się tylko na fabryczne ustawienia facebooka.

Po pierwsze trzeba wybrać grupę docelową i im mniejsza tym lepsza. Nie róbmy reklamy dla grupy kilkomilionowej, tylko bardzo zawężonej i spełniającej kryteria naszej oferty. Tu trzeba poświęcić trochę więcej czasu na wybranie tylko tych osób, które będą zainteresowane naszą ofertą oraz będą skłonne kupić nasz produkt czy usługę. Nie śpieszmy się, tylko dobrze zobaczmy, kto tak naprawdę będzie zainteresowany naszą ofertą, tu trzeba wrócić do oferty i ją samą przestudiować.

Po drugie trzeba dobrze wybrać rodzaj reklamy, czyli płacimy za jakąś akcję, którą nasz klient podejmie. Czy to będzie tylko kliknięcie, czy może zapis na naszą listę, czy może coś innego.

Po trzecie, czwarte i pięćdziesiąte, na naszym koncie reklamowy jest mnóstwo opcji, zanim coś wybierzemy dobrze się zastanówmy czemu ma nam to służyć. Przecież wybieramy reklamę płatną i ta reklama ma się nam zwrócić, więc nie zdawajmy się na ślepy los tylko wybierajmy to co może przynieś konkretny efekt.

Ja sam również kupuję reklamę na facebooku, nie jestem ekspertem w tym temacie, słucham więc mądrzejszych, czy na youtube czy płatnych kursach.

Podsumowując, reklama na facebooku może być bardzo skuteczna, tylko trzeba robić ją mądrze i zainwestować trochę czasu a nawet pieniędzy aby dobrze ustawić kampanie. Wtedy wyniki przyjdą same, a koszty się zwrócą.

Mam nadzieję że tych kilka prostych uwag, rozjaśniło wam temat reklam na facebooku. Są to tylko podstawy, ale od czegoś trzeba zacząć. Szukajcie więc więcej lub dajcie mi znać czy rozwinąć bardziej temat?

Jeśli wam się podobało podzielcie się z innymi i skomentujcie. Możecie również zadać mi pytanie, chętnie odpowiem.

Ja też mam do was pytania, czy wy inwestujecie w reklamy na facebooku? Czy były one opłacalne? Polecacie?

To wszystko na dziś, pozdrawiam.

Postanowienia Noworoczne, czy warto?

Większość z nas robiła lub robi na koniec roku pewne podsumowania oraz wyznacza sobie cele na przyszły rok.

New Year’s resolutions?

Moje pytanie więc jest takie: czy warto z tego skorzystać?

Odpowiedź jest prosta. Oczywiście że warto jeśli to jest dobre i budujące, a nie zawsze tak jest. Nie wolno wyznaczać sobie celów, które prowadzą do zła, czy to na osobie, czy mieniu.

Warto natomiast postanowić coś co będzie budujące i dla nas samych jak i innych. O to w tym chodzi!

Ale jak dobrze wyznaczyć swoje cele i plany?

Są różne techniki i sposoby. Na początku wszyscy uczą, aby swoje cele zapisywać. Zgodzę się, wtedy jest większa szansa na ich zrealizowanie.

Czym zatem się kierować, kiedy zapisujemy swój cel?

Najbardziej znana metoda to S.M.A.R.T (z angielskiego smart – mądry) lub jej bardziej rozbudowana wersja S.M.A.R.T.E.R (mądrzejszy)

Co kryje się pod tymi literkami?

S – specific, czyli nasz cel musi być konkretny.

M – measurable, czyli mierzalny, musimy wiedzieć kiedy cel osiągniemy, jak go zmierzymy.

A – action, czyli centrum naszego celu, jakie akcje, konkretne działanie, musimy podjąć do realizacji naszego celu.

R – realistic, czyli nie fantazjujmy, tylko realne ale jednocześnie ambitne cele możemy zrealizować.

T – time specific, to jest bardzo ważne aby wyznaczyć sobie datę do kiedy cel ma być ukończony.

A te dwie literki extra to:

E – ecological, to jest to o czym pisałem wyżej, tylko cele ekologiczne, czyli przynoszące dobro i same korzyści nam i innym są wartościowe. Taka metoda win-win. Ja wygrywam kiedy ty wygrywasz.

R – relevant, ostatnia literka to takie podsumowanie, chodzi o to aby cel był spójny, istotny. Takie spojrzenie w głąb siebie i czy na prawdę chcemy realizacji tego celu? Czy będziemy szczęśliwi gdy zrealizujemy nasz cel?

Jeśli chcecie większej wiedzy w tym temacie, to poszukajcie w sieci, jest tego mnóstwo, zachęcam.

Także każde dobro jest ok, ale gdy coś prowadzi do nieprzyjemnych i nie chcianych rzeczy, to warto z tego zrezygnować.

Wyznaczajcie więc ambitne ale dobre i ekologiczne cele, które zrealizujecie w tym roku, to jest OK.

Takie jest moje zdanie na ten temat, a co wy sądzicie? Podzielcie się.

Podobnie, jeśli się wam podobało, skomentujcie czy udostępnijcie znajomym, niech dobro rośnie. Jak mówiłem takie win-win, każdy wygrywa.